O dbaniu o odporność napisano już tysiące postów, artykułów, blogów. Każdy ma swój sposób, każdy swoje przekonania i złote rady. Zwłaszcza w dzisiejszych, "koronowirusowych" czasach, temat odporności jest na czasie. Postanowiłam także podzielić się moimi przemyśleniami. Dziecko musi swoje przechorować. Ileż to razy myślałam: "wyjdzie na deszcz, to się przeziębi", "krzyczy, to będzie miał chrypę, a po chrypie zapalenie krtani", "spotka się z chorymi dziećmi, to się zarazi", i tym podobne ludowe oczywistości. I naturalnie w to wierzyłam. Unikałam spotkań z chorymi, odpuszczałam wychodzenie na dwór w brzydką pogodę i panikowałam przy każdym chrząknięciu. Jednak pomimo tych wszystkich zapobiegawczych zachowań, mój syn i tak chorował. A jeśli nie on, to ja. Był rok, że chorował co miesiąc. Czym bardziej się przejmowałam, tym chorował bardziej i dłużej. Antybiotyki, inhalacje, a nawet szpital. "Dziecko musi swoje przechorować", słyszałam od ...
Jak sobie radzić ze sobą mając dzieci oraz z dziećmi mając siebie.